Pisali o nas
odkupiciela.pl
Architektura nasycona jest symboliką, którą nie zawsze łatwo odczytać. W trakcie realizacji projektant wraz z proboszczem tłumaczyli parafianom wątki treściowe architektury i wystroju. I tak na przykład, krzyż z guzami symbolizującymi błogosławieństwa każdy mógł obejrzeć z bliska i dotknąć przed umieszczeniem go na dachu. Treści symboliczne mają nawet użyte materiały budowlane. Cegła to ogień, kamień i drewno to ziemia, a beton - woda. (...)

Wieże w Czechowicach, wykonane z cegły, nadają niewielkiej świątyni wrażenie monumentalności, nie odbierając jej przy tym nic z kameralności. Lekkość uzyskują nie tylko dzięki strzelistej formie, ale też nierównomiernie rozrzuconym, zagęszczającym się ku górze otworom - identycznym jak w ceglanych świątyniach średniowiecza. Ale wieże kościołów Niemczyka nie mogłyby istnieć bez wieńczących je krzyży. To one nadają im sens, wyrażają dążność wiernych ku niebu i Stwórcy.
(...) Identyczne znaczenie jak sama architektura i materiał ma dla projektanta detal architektoniczny - wysmakowany i zaskakujący, nigdy przesadzony. Ale, jak twierdzi Stanisław Niemczyk, detal nie może istnieć sam dla siebie, powinien naprowadzać wiernego na sacrum. Stąd, podobnie jak rozwiązania architektoniczne czy materiałowe, projektant nasyca go wątkami treściowymi, a jego kształt nie jest przypadkowy. Artysta przyznaje, że zadaniem detalu jest współtworzenie architektury, toteż w dużym stopniu powstaje on już na etapie budowy świątyni. Warto przyjrzeć się ścianom zewnętrznym kościoła. Jak w najlepszych realizacjach ekspresjonizmu europejskiego ceglane mury wzbogacono detalem. Są tu kostki, romby, szczeliny w ścianie. Ożywiają elewacje, ale też nigdy nie są pozbawione głębszego sensu. Deatl sprawia również, że budowla zdaje się odpowiadać idei jedności sztuk, chociaż w gruncie rzeczy poza ołtarzem nie ma tu malarstwa ani rzeźby.
Dyspozycja wnętrz sprawia wrażenie wykładu architekta na temat właściwego funkcjonowania świątyni. Niewielka skala ułatwia skupienie się na sacrum, odpowiada też wymogom funkcjonalności. Kościół, założony na rzucie trójkąta - z wyniesionym, drewnianym sklepieniem, niczym kopuła z latarnią - sprawia wrażenie centralnego. Dodatkowo potęguje je maksymalne otwarcie naw bocznych, otaczających nawę środkową z trzech stron i wspartych na niemal niezauważalnych, żelbetowych filarach międzynawowych. Zabiegi te nie są przypadkowe. Centralny plan i jednoprzestrzenne wnętrze zapewniają wszystkim zgromadzonym wiernym jednakowe uczestnictwo w tajemnicy Ofiarowania. Z tego samego powodu na empory można wejść wprost z nawy, przy prezbiterium, nie zaś z kruchty. Również boczne wejścia do świątyni zaprojektowano tak, by w czasie Mszy Świętej doprowadzać wszystkich blisko głównego ołtarza.
Jak w innych kościołach projektowanych przez Niemczyka, nawę środkową przykrywa ciepły w tonacji, drewniany strop. Jego konstrukcja, choć efektowna, jest prosta. Architekt świadomie rezygnuje z popisów konstruktorskich. Jak twierdzi, inżynieria w niewielkim wnętrzu sakralnym nie jest sprawą najistotniejszą. Rozwiązania konstrukcyjne jego zdaniem powinny być adekwatne do potrzeb, a zbyt efektowne chwyty rozpraszają i oddalają wiernych od sacrum.
Niewielkie prezbiterium zakończone jest trójbocznie zamkniętą apsydą, a trzy kamienie pod niewielkim oknami symbolizują Świętą Rodzinę. Ołtarz główny z mającą miejscową tradycję kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, ujmują z boków skrzydła w formie drabin, nasycone bogatą symboliką (oznaczają między innymi narzędzia Męki Pańskiej). Jednocześnie pełnią rolę bocznych skrzydeł ołtarza o kwaterach wypełnionych scenami pasyjnymi.
Fenomenem na skalę kraju jest nie tylko społeczne zaangażowanie niemal całej parafii w budowę, ale też konsekwencja, z jaką zrealizowano projekt od fundamentów po wyposażenie i zagospodarowanie sąsiedztwa, które stanowi nierozerwalną część architektury budynku.
Świątynię otacza niski ceglany mur, który wyraźnie określa granice sacrum. Architekt przebudował też fragment jezdni przed fasadą, zmieniając ją w placyk przykościelny. Przestrzeń między budynkiem probostwa a kościołem, niby staromiejska uliczka, nie jest pozbawiona pełnych uroku zaułków i tajemnic. Nie zabrakło też dziedzińca, od strony kościoła ujętego podcieniem, a od drugiej - ceglanym murem z figurą Matki Bożej i stacjami Drogi Krzyżowej.
Świątynia Jezusa Chrystusa Odkupiciela w Czechowicach-Dziedzicach to bodaj jeden z trzech najciekawszych architektonicznie kościołów rzymskokatolickich, zrealizowanych w Polsce w ostatnich dziesięcioleciach. Dwa pozostałe też są dziełem Stanisława Niemczyka.